Autor Wątek: Na zachętę  (Przeczytany 692 razy)

Ponurak

  • Administrator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Na zachętę
« dnia: Lipiec 16, 2016, 11:16:13 pm »
Tutaj możesz bez stresu zaistnieć na forum.
Jak ktoś nie chce - widać chce (nie chcieć).
Tak czy siak, robisz to co chcesz.
Się ciesz!  8)

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 17, 2016, 12:26:20 am »
No właśnie słucham, czytam i wychodzi na to, że Turcja idzie w IS http://tiny.pl/g9w65, słabo się robi. W ogóle można dużo gadać, ale suma summarum ten świat po prostu mi się nie podoba. Dozbrajać czy rozbrajać, opodatkowywać czy zmniejszać podatki, ta różność partii politycznych to jak różna próba złapania balansu w podatkach, tak jak szaleństwo z dostępem do broni w Stanach. Więcej, mniej. Analogia może dziwna, ale jakoś te podatki i broń właśnie tak dziwnie analogiczne się mi wydają po 2 latach katowania się polityką.
   Dzisiaj sobie pomyślałam jakby tak opracować plan ku pokojowi i szczęśliwości świata typu: Chiny oddają Tybet w zamian za coś tam ....wysp na Morzu Południowochińskim na przykład, Turcja wydziela Kurdom teren ...Cypru, który bezprawnie zajęli, ale chyba by się tam nie zmieścili skoro po greckiej stronie żyje milion, a Kurdów podobno 40 mln, połowa Turcji, dziwny świat, w każdym razie...isis chyba trzeba by jednak uśmiercić, ewentualnie zostawić samych facetów, zabrać te biedne kobiety, na jakimś zamkniętym terenie, może sami by się wykończyli albo dostali oświecenia od Allaha.
  Druga myśl jaka przyszła mi dzisiaj do głowy to jak dobrze, że żyjemy w zapyziałej Polsce i tego Zachodu jeszcze nie dogoniliśmy, choć nasz minister obrony przez wysłanie F16 oczywiście może nas do tego przyspieszyć.. Czy mi się wydaje, czy też była jakaś przepowiednia, że trzecią wojnę światową Polska przetrwa? Wtedy Błaszczyk  chyba eksploduje od szukania chrześcijańskich korzeni wśród napływających emigrantów. I jakby taki plan byłby opracowany przez największe umysły tego świata, plan, po którym można by zadbać wspólnie o środowisko, oczyszczenie zaśmieconych mórz, oceanów, o najwspanialsze życie jakie jest na tej ziemi czyli zwierzęta, które człowiek tak katuje, to czy znalazłby się zainteresowany tym planem choć jeden kraj/rząd?
    Mam żal. Kiedy 2008 bodajże na czaciku mówiłam o Wołyniu, że trzeba stać za faktami mocno, że niedobrze , że Kaczyński wtedy uciekał od temu, że trzeba wyjaśniać, nie zamiatać pod dywan, zostałam skrytykowana przez Elę i Darka. A teraz czytam na Eli blogu, że potomkowie bestialstwa to bestie i myślę o Jedwabnym czy Kielcach i że wszystko idzie z jednej skrajności w drugą zupełnie bez sensu.
    I nie podoba mi się ten świat. Władza podobno jest większym narkotykiem niż pieniądze.

                                         NO I CO?

Zająć się własnym życiem. Przez przykład, przez przykład, przez przykład... Słabe to, zamykanie się we własnym świecie. Jeszcze słabsza wydaje się walka. Tybet wydaje się takim krajem awansu człowieka do rangi człowieczeństwa. Ale przepraszam zapomniałam, oni nie maja już własnego kraju, Tybetańczycy, nie Tybet.
  Czy zadbanie o własne podwórko, wyłącznie o siebie,  jest jedynym co możemy zrobić. Czy Tybetańczycy są szczęśliwi skoro chcą wrócić do swojego kraju.
     

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 17, 2016, 12:32:29 am »
  P.S. Aaaa i wydaje mi się bardzo fajna forma Anonima bez podpisu, oznaczenia,  bo przecież bez personalizowania mogą wyjść same fajne rzeczy :) A na pewno będzie wesoło :)

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 23, 2016, 01:49:54 am »
  A jak już tak się osłucham i oczytam i w miarę, w miarę ustalę, choć nie jest to nigdy pewne, kto jest po stronie zła i dobra, to wyskoczy Korwin -Mikke, który zrównuje Clinton z trzecią wojną światową i wywraca wszystkie opinie do góry nogami. Kiedy po którymś puczu w Turcji zapytali Kiszczaka co o tym sądzi, ten się zamyślił, po czym rzekł: "Ja bym to inaczej zrobił". No nie ma innej refleksji jak ta, że jesteśmy bandą idiotów, że ludzie, społeczeństwo, są jak bydło rozgrywane w  interesach i wśród polityków lobbujących na ich rzecz. A jeżeli nie ma biznesu jako takiego, to jest szalona idea - urządzę wam wszystkim świat na nowo. Niestety z tych zrywów nigdy nie słyszałam, by wyszły dobre rzeczy, in spe :) doświadczamy.
   Pewnego pięknego dnia, kiedy ziemia po deszczu pachniała tak jak tylko potrafi pachnieć ziemia i proces fotosyntezy oszałamiał każde żywe stworzenie, człowiek podrapał się po głowie i wpadł na przednią myśl "zabiję drugiego człowieka". Po czym to czyni po dziś dzień.
   Czy też przez fakt, że żyję teraz tu, mam wrażenie, że jesteśmy świadkiem jakiejś kumulacji. Druga wojna światowa z pewnością była takim wypalaniem nienawiści, ale teraz ... Pawlak, ha! Pawlak, mówi o Europie, że to raj utracony. Raj, którego nie potrafimy docenić i przez to go tracimy. Bo chcemy więcej, bo wciąż brak, a jednocześnie nie mamy celów. Może i tak...

  P.S. Nie wiem jak długo będę w stanie rozmawiać sama ze sobą, ale zachęcam do wypowiedzi. Chyba, że macie to wszystko w nosie. Bo tak też może być :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2016, 09:19:17 am wysłana przez Anonim »

Kroob

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Wiking i tyle.
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 05, 2016, 05:31:12 pm »
Nos to całkiem wygodna lokacja, bo tak sobie myślę, że ta cała polityka to wirtual, taka gra umysłowa. Kto kogo wyroluje mało mnie wzrusza, bo jak zawsze chodzi o kasę. To natomiast co jest realnie, to ludzie - szczególnie to co w nas uaktywniają aktualne zagrywki.
Rozumiem że w wyborach, wybraliśmy reprezentację Polski, kapitana drużyny i tym samym koncepcję gry, jak dotąd - ok.
Brzydzi mnie to co prezentują sobą kadrowi zawodnicy, i tu niestety zgadzam się z Sthurem, będą nie do ruszenia, przez przynajmniej 20 lat.

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 06, 2016, 09:12:48 am »
  Nie wiem co masz na myśli koncepcja gry, ale realizowanie ich planów gospodarczych, polityka zagraniczna, centralizacji władzy, łamania prawa i ludzi - dla mnie nie jest ok. Z łamania prawa robienie prawa, możliwości do nadużyć bez ponoszenia konsekwencji jest tego dużo, niestety ludzie nie interesują się polityką na tyle, aby przebrnąć przez propagandę i zobaczyć fakty. 10 mln euro datacji UE , nie do przesunięcia, zostało utrąconych dla stowarzyszeń ochrony przyrody ( ochrona gniazd bocianów, cietrzewi), jako odwet za krytykę działań w puszczy białowieskiej. Można pisać dużo, denerwować się, niestety nic to nie da.
   Najbardziej smutnym jest dla mnie brak wiary opozycji, że gdyby wybory odbyły się teraz, wynik byłby inny. Nikt nie zbiera podpisów pod wcześniejszymi wyborami. Mało tego im później, tym prawdopodobieństwo innych wyników, jak dla mnie maleje przy tak wzmożonym rozdawnictwie. Niestety mają jeszcze 140 mln w ofe, to naprawdę dużo propagandy do przejedzenia.
   Myśl, że jak wykończą gospodarkę to wtedy przegrają, jest przygnębiająca również przez fakt, że nastawiona na całe długie lata. Liczyłam na rolników, ale po tej stronie cicho. Będą zamykane kopalnie. Będzie też zmiana okręgów wyborczych wedle poparcia tym niemniej...
   Nadzieję widzę w większej frekwencji w  kolejnych wyborach i w walce o stołki - może pożrą się sami.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 06, 2016, 09:29:46 am wysłana przez Anonim »

Kroob

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Wiking i tyle.
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 06, 2016, 01:59:01 pm »
    Najbardziej smutnym jest dla mnie brak wiary opozycji, że gdyby wybory odbyły się teraz, wynik byłby inny.

Nie byłby.

Myślenie w kategorii MY - ONI jest ślepą uliczką. Każdy podział prowadzi do przegranej:
- jeśli Oni są wygrani - My przegrani
- jeśli My wygrani - przegrani Oni

Podobnie jak z katem i ofiarą, jedno determinuje istnienie drugiego, i wzajemnie się przeistacza.
Zmiana nie jest do zrealizowania, co najwyżej zamiana - jednych na drugich, co nic nie zmienia.

Drób dobrze o tym wie, więc podsyca wzajemną nienawiść - "dzieli i rządzi".

Zgodnie z konstytucją posłów w sejmie ma być 460, wystarczy aby opozycja (nawet nie cała),
złożyła mandaty i już mamy kolejne wybory.

ALE
Po pierwsze - nie wierzę żeby posłowie zrzekli się swoich profitów na rzecz kraju.
A po drugie - liczący na spodziewane (obiecane  :o ) osobiste korzyści w głosowaniu by przeważyli.
 
Tak czy owak - prywata rządzi.
Na prawdziwą zmianę, ludzie nie pozwolą. Podział na My i Oni jest konieczny, bo kogo byśmy obwiniali?

ONI są nam niezbędni - nie dorośliśmy by bez Nich żyć.

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 06, 2016, 03:57:56 pm »
  Ciekawe z tymi mandatami, ale mi chodzi o to, że WYNIK wyborów nawet wcześniejszych byłby taki sam/podobny (wygrana dziobaków) i to jest paskudne. A zamiana jednych na drugich nie oznacza żadnej zmiany ( że żadna zmiana nie nastąpiła, nie nastąpi). Ja widzę ogromną różnicę w sprawowaniu władzy pomiędzy tymi i tamtymi.
  Jeżeli antystemowość ma się sprowadzać do woli narodu ponad prawem to wolę system. W głowie takiego na przykład prymitywa  Kukiza inny głos obywatelski od niego samego, jedynie słusznego nie istnieje.
  Teraz ONI nas reprezentują, oni wydają Twoje i moje pieniądze, oni urządzają nam świat. Więc jak to świadczy o nas?

   Oczywiście można patrzeć na to jak na całość, nie dzielić, widzieć bardzo upośledzony proces czyli ciągłe kotłowanie się tego samego. Tylko ta prawdziwa zmiana w zarządzaniu krajem...widziałeś ją kiedyś? Mamy to co mamy. Wolę tych innych.

Kroob

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Wiking i tyle.
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 06, 2016, 05:01:32 pm »
Cytuj
Ja widzę ogromną różnicę w sprawowaniu władzy pomiędzy tymi i tamtymi.

Ja też.
Poprzednia "zła zmiana" robiła to bardziej elegancko, z posiadaną kulturą, zgodnie z wygodnym prawem.
Aktualna "ta dobra zmiana", robi to po chamsku, bezczelnie, gwałcąc prawo z konstytucją na czele.

Rządziła światła (mniej więcej) elita , teraz (głównie) zacofany motłoch.
Jedni i drudzy prezentują to w czym są dobrzy, co potrafią najlepiej.
Bez okularów (po metodach) widać, że teraz mamy rządy barbarzyńców,
kłamią, gwałcą, nienawidzą, mszczą się za to że kiedyś dali dupy.
I za to że są mali.

Taki jeden doskonale wie, że to on wysłał latawca tam i wtedy, ale to nie on jest winien,
tylko ci co go do takiej decyzji doprowadzili. Bo gdyby oni inaczej - to on by nigdy - prawda?

Prawda - klasyczny przykład rozumowania psychopaty.

Tacy w większości jesteśmy, jestem dumny że jestem polskim, psychopatycznym wikingiem,
a jednocześnie coraz bardziej mi wstyd. Bo ja nie uważam, że są jacyś Oni - tylko My Polacy.

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 06, 2016, 06:04:46 pm »
  Ale to właśnie stąd bierze złość, rozgoryczenie, wstyd, bo oni to my, bo tacy jesteśmy. Mój chrzestny to tzw. twardy elektorat dziobaków, idę na targ, do sklepu i słyszę od ludzi, od których kupuję na co dzień zachwyt nad dobrą zmianą, prezydentem, a kościół...szkoda gadać. Znajomi, ich rodzice, ciotki- klotki wierzący w teorie spiskowe. To stąd się bierze cały sprzeciw, cała ta gama emocji. Nie z podziału my-oni. Tylko dlatego, że dotyczy nas. Bo oni to my.

Kroob

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Wiking i tyle.
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 06, 2016, 08:43:51 pm »
No i piknie że mamy podobnie. My tacy innego rządu nie pragniemy, na lepszy nawet gdybyśmy dostali w prezencie nie zasługujemy.

Lepszego byśmy nie docenili.

Wygląda że trzeba uzbroić się w ocean cierpliwości, i czekać aż tym zachwyconym "dobrą zmianą",
zrobi się tak, że za tą "złą" zaczną tęsknić i wspominać - jak to kiedyś było pięknie.

Może wtedy będziemy zasługiwać na inny rząd - na ten czas wcale.  >:(

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 08, 2016, 02:06:55 am »
Tak w gwoli ścisłości, to my-oni...

   Nie bolało by nas i ich tak bardzo gdyby nie chodziło o nas. Pozwolę sobie nawet na stwierdzenie, że nie boli podział. Boli, że jesteśmy razem.

 Mogłabym przytoczyć mnóstwo anegdotek o życiu w pipiduwie, tym niemniej największe napięcie powoduje to, że żyję tu, razem z tymi ludźmi. I nie ma możliwości zaprzyjaźniania się, bo cię zjedzą i wyplują, tak zwyczajnie, bo jedzą i wypluwają od rana do wieczora wszystko i wszystkich. Więc można się odciąć, a odcinając siłą rzeczy odrzucasz. Dalej są ludzie których kochasz, lubiłeś i chcesz lubić dalej, albo zwyczajnie na których ci zależy.
  I jakoś tak jest, że wyjście poza własne podwórko jest tym " niemożliwym, co nie zawsze znaczy, że nie można próbować". Tyle, że jest taki moment kiedy wychodzenie poza swoją granicę komfortu staje się maso- i sadochizmem. Czyli tak zwane ręce opadają.


   I nie, nie wierzę, że przestanie zachwycać. Wierzę, że się zeżrą zanim pożrą wszystko wokół.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2016, 06:05:00 pm wysłana przez Anonim »

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 04, 2016, 09:54:23 pm »
  A propo złożenia mandatów tak sobie myślałam, że w ten sposób każdy nowy parlament można by uwalić przez niezadowolonych z wyników wyborów. I rzeczywiście tak dzisiaj rozmawiałam z kolegą i on kojarzy, że na miejsce tych, którzy chorują bądź zmarli wchodzą następni z listy, wiecie te miejsca wyborcze na listach jedynki, dwójki...
  Natomiast była sytuacja w Pakistanie, kiedy zaczęli bardzo podporządkowywać i ograniczać sędziów i ci zastrajkowali. Padł cały system i musiały być nowe wybory. Czekam więc z nadzieją.... Cimoszewicz bodajże poddał taki pomysł na końcu tamtego roku,
  A a propo bólu bycia razem, to trochę jak z chorą nogą. Na początku stara się uzdrowić, uratować, a kiedy wdaje się gangrena no to się ucina. A jak jest taki podział pół na pół, to jedni drugich chcą wyciąć, aby przeżyć.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2016, 09:56:45 pm wysłana przez Anonim »

Anonim

  • Nemo
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Pisać każdy może..
    • Zobacz profil
Odp: Na zachętę
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 16, 2017, 12:56:43 pm »
Odpowiedź od OSA:

"Art. 251. Obsadzenie mandatu posła w trakcie kadencji Sejmu (...)
§ 6. Jeżeli obsadzenie mandatu posła w trybie określonym w § 1-3 byłoby niemożliwe z powodu braku kandydatów, którym mandat można przydzielić, Marszałek Sejmu, w drodze postanowienia, stwierdza, iż mandat ten do końca kadencji pozostaje nieobsadzony.

Czyli - jeżeli liczba posłów, który mandatu nie złożyli >230, mogą w wymaganym kworum jednogłośnie demolować państwo, jeżeli zaś byłoby posłów <230, przedterminowe wybory"