Autor Wątek: Mój fotel.  (Przeczytany 2046 razy)

Przedgórka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Mój fotel.
« dnia: Luty 11, 2017, 12:59:05 pm »
I znowu ja i pusta kartka :)

Tak dawno nic nie pisałam, że zapomniałam kim jestem ...

Mój fotel, bo jestem egolem. Chociaż chciałam mieć go tylko dla siebie ... i dlatego kupiliśmy dwa  ;)
Byłam zdania, że wolę ciasno niż awantury. W praktyce więcej wysiadują je dzieci albo kot. 
Oczywiście max zielonego koloru i z trzech stron otulony kwiatami  ;D To mi gra. Dupa sama siada.



Myślę dzisiaj o działce. Bo to już prawie o włos do marca i JUŻ wpadnę w trans działkowego bytowania.
Całkiem zapomniałam co i gdzie posadziłam na jesień. I dlatego znowu będą niespodzianki.
Ciekawe czy przyjmą się nowo posadzone drzewka : gruszka i nektarynka. Nowe maliny wisiały zamarznięte na krzaku do grudnia, to raczej się przyjęły.
Zobaczymy co z borówkami itd.

eh,.... już prawie zapomniałam porannego zniechęcenia widokiem - 13 stopni  >:(

Jedna z pięciu jabłonek jest dalej oblepiona plasteliną  :D chłopcy dawali czadu w lecie.
Coś pięknego ... dzieci zajęte sobą a ja z rękami w ziemi  :)

Lecem dalej  :-*


Ponurak

  • Administrator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 42
    • Zobacz profil
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 11, 2017, 10:46:17 pm »


Elka twierdzi, że jak rudziki przyleciały, to zima ma się ku końcowi.
Lubię zimę, nie mniej uważam że na porządne lato, już zapracowała.
Popatrzyłem na prognozę i wychodzi że od środy ma być cieplej.
Ziaren spoko wystarczy..  8)

Przedgórka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 12, 2017, 01:14:54 pm »
Ooooo ! myślałam o zdjęciach i proszę - jest hihi ... za głośno myślę  ;)

Mam kilka książek, które zaczęłam czytać i nie mam pojęcia dlaczego nie skończyłam. Absolutnie nie mam ochoty na książki duchowo-rozwojowe, o oczyszczaniu, zdrowiu i innym grzebaniu, podobno w doskonałym organiźmie.

( i już kot na kolanach, kurde, Lena jak nie przestaniesz mnie lizać i mruczeć ... grryyyy  8) uduszę )

Czyli na jakieś 95 % książek w domu nie mam ochoty.
Wykorzystałam rano nieuwagę kota i wcisnęłam się pierwsza we fotel ( wczoraj byłam bez szans ).
Poczytałam trochę jednej z napoczętych książek i zasnęłam. Zwinięta jak kot, tylko z nogami dyndającymi przez poręcz.
Słyszałam z zaświatów jak rodzinka ogląda to niecodzienne zjawisko. Ale stali tak gęsto, że przeniosłam się na łóżko. Oczywiście pod wzorek  ;D  I znowu zrobiło się gęsto. Ślepia kotki wpatrzone w moją gębę, przeszywały mnie na wylot. Odpuściła dopiero jak podniosłam wzorek i wlazła zadowolona zwijając się w kulkę koło mojego brzucha. Jak tylko obracałam się na drugi bok, kot przeskakiwał mi przez plecy i przytulał się do brzucha. No tak, tam gdzie najwięcej tłuszczu, to grzeje  :P
Wzorek standardowo kończy się tym, że cała ekipa siedzi przy mnie i patrzy jak leżę.
Kurde, nie potrzebuję tyle uwagi, serio  ;D ;D ;D

Byle do środy ... ( ciepłej i oddechowej :) )

Przedgórka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 17, 2017, 10:06:30 am »
 :)

Czyli jednak da się, mogę i potrafię spokojnie ( no może nie porozmawiać ) ale chociaż wymienić informację z
normalnym człowiekiem.
Chcę patrzeć na ludzi jak na procesy ale jest to trudne. Trzeba patrzeć dalej, niż na czubek własnego nosa.
Myślę, że zależy to od rozluźnienia dupy. Jak siedzę we łbie, jestem zamknięta i spięta.
Dotykanie bomby zegarowej, wiadomo czym grozi  8)  ( teściowa wie ).

To taka refleksja po wieczornej środzie, gdy teściowa przychodzi pilnować dzieci a my jedziemy na oddychanie.
Jeżeli po środowym wieczorze jestem w stanie miłości, jest ze mną bardzo ok  :D

Niesamowite, jak wszystko w naszym świecie zależy od nas. To takie duże, że strach .... no właśnie .... przed sobą.

Pierwsze puszczać i zaufać ? Czy zaufać i puszczać ? ( to na następną fotelówę )

 ;)

Przedgórka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 06, 2017, 07:58:35 pm »

Leżąc w łóżku ..... to tak jak chwast na kompoście,

a ja chcę jak ten tulipan na wiosnę.



Vast

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 15, 2017, 02:54:05 pm »
Z fotela.....  8)
Dzisiaj przy święceniu jaj trafił mnie tekst przytoczony przez paulina z Jasnej Góry "Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie". A na koniec powiedział niech was Bóg błogosławi. Wtedy przypomniało mi się, że każdy ma swój osobisty związek z Bogiem i mi się wyobraziło jak mnie błogosławi i każdego z tych co święcili pokarmy i poruszony tym byłem... i że Bóg mimo wszystko kocha nas.

shemi

  • Gość
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 16, 2017, 02:55:29 pm »
Bardzo ciekawe przemyślenia :)

Przedgórka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 20, 2017, 10:25:20 pm »
Cześć  :)

Pół roku jest ciulato. ( ... bo Mama mówiła, że są dwie pory roku : lato i ciulato ).
I wtedy marzę sobie np. o bratkach. I nareszcie są. Śliczne, czadowe kolory, nic tylko brać i wciągać piękno.
Wybrałam, kupiłam, posadziłam, co rzucę okiem to wzdycham.
Nawozy, odżywki, witaminki itd.

I co ?

Przychodzę, patrzę, a tu tłusty ślimak zeżarł mi kwiatka .... a reszta obślizgłych znajomych wpierd.la pozostałe.

O! i to są takie chwile, w których cały rozwój duchowy idzie w pizdu.
Nie ma : "Bóg jest wszystkim i we wszystkim".
Zanika i tak kaleczony głęboki oddech połączony.

Taaaak .... ślimaki już przeszły do następnego wcielenia. Czas na mszyce  8)  gotuje dla nich zupę na jutro hihi


Anonim

  • Gość
Odp: Mój fotel.
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 25, 2019, 12:28:57 am »
Noc, spokój, cisza, chłód wpływa przez otwarty balkon
Z kompa muza płynie,
 lampka nocna z zielonym kloszem świeci słonecznym światłem.
Owad przyleciał, mały , siadł na ekranie laptopa i łazi.
Wysuwam rękę z wysuniętym wrogo palcem w jego kierunku...
Wahanie,
Ty jesteś mol?
Odleciał.  :)